Zawieszone w powietrzu cząstki stałe pobudzają produkcję komórek nasilających stany zapalne w tętnicach - wynika z badań naukowców Massachusetts General Hospital. Stężenia cząstek wcale nie muszą być wysokie, szkodzą nawet zanieczyszczenia poniżej progu bezpieczeństwa Światowej Organizacji Zdrowia.

Mikroskopijne cząstki stałe (PM - ang. particulate matter) obecne w powietrzu powiązano już z różnymi zaburzeniami zdrowia, w tym z kłopotami z układem krążenia.

Badacze z Massachusetts General Hospital (MGH) odkryli właśnie jeden ze sposobów, na jakie cząstki te uszkadzają tętnice. Jak się okazuje, stymulują one szpik kostny do produkcji komórek, które wywołują w naczyniach szkodliwe stany zapalne.

Naukowcy doszli do takich wniosków po przeanalizowaniu danych odnośnie ponad 500 pacjentów, którzy z różnych powodów przeszli badania medyczne w MGH. Stan zdrowia pacjentów porównali z jakością powietrza uzyskaną ze stacji pomiarowych znajdujących się w pobliżu miejsca zamieszkania badanych osób.

W czasie późniejszej, trwającej średnio czterech lat obserwacji 40 osób doznało poważnego zdarzenia sercowo-naczyniowego takiego jak zawał czy udar.

Jak się okazało, ryzyko takiego zdarzenia rosło razem ze stężeniem cząstek stałych w powietrzu, także po uwzględnieniu innych czynników ryzyka chorób układu krążenia, czynników społeczno-ekonomicznych i innych.

„Droga łącząca zanieczyszczenie powietrza ze zdarzeniami sercowo-naczyniowymi wiodąca przez pobudzenie szpiku kostnego i zapaleń w naczyniach krwionośnych odpowiadała za 29 proc. ryzyka” - mówi dr Shady Abohashem, współautor publikacji, która ukazała się w „European Heart Journal”.

„Wyniki te wskazują na zanieczyszczenie powietrza, jako na niedoceniany czynnik ryzyka chorób sercowo-naczyniowych oraz na terapeutyczne cele wychodzące poza redukcję zanieczyszczeń, które mogłyby zmniejszyć skutki dla układu krążenia” - dodaje badacz. Odpowiednie terapie, zdaniem naukowców, mogłyby pomóc osobom, które nie mogą z jakiegoś powodu takich zanieczyszczeń uniknąć.

Okazuje się, że stężenia cząstek wcale nie muszą być wysokie, aby szkodziły. „Co ważne, większa część przebadanej populacji miała kontakt z zanieczyszczeniami na poziomie poniżej progu bezpieczeństwa ustanowionego przez Światową Organizację Zdrowia. Sugeruje to, że żadne stężenie zanieczyszczenia powietrza nie może zostać uznane za w pełni bezpieczne” - podkreśla współautor badania dr Michael Osborne. (PAP)

mat/ ekr/