W 2019 roku czeka nas możliwa fala podwyżek. Niektóre to efekt suszy w 2018 roku, inne jak np. prąd czy gaz - wieloletnich zaniedbań ekip rządzących. Oto towary, których ceny mogą pójść w następnym roku w górę. (businessinsider.com.pl)

1. Prąd

Saga z prądem rozpoczęła się kilka miesięcy temu. Później było już tylko gorzej. Ceny dla gospodarstw domowych z taryfy G miały najpierw wzrosnąć o nawet 30 proc., później tylko o 5 proc., by jeszcze później nie wzrosnąć w ogóle, bo taka jest wola polityczna, wyrażona przez premiera Morawieckiego i ministra energii Tchórzewskiego.

Przypomnijmy - by utrzymać ceny energii elektrycznej w 2019 roku na dotychczasowym poziomie, rząd zamierza obniżyć akcyzę i opłatę przejściową. Zmiany mają zostać uchwalone na specjalnym posiedzeniu Sejmu. Akcyza ma zostać obniżona z 20 zł na 5 zł za jedną megawatogodzinę, a opłata przejściowa zredukowana o 95 proc. Planowane są też cięcia w wydatkach spółek energetycznych m.in. na marketing, co ma zapewnić kolejne kilkaset mln zł oszczędności.

Ale jak to często z polityczną wolą bywa, rachunki zapłacimy, tyle że pewnie już po wyborach (wszak nie da się na usztywnić taryf na zawsze). Choć w obecnej sytuacji podwyżek hurtowych cen prądu działania rządu (zmniejszenie akcyzy i opłaty przesyłowej) są dość zdroworozsądkowe, to wciąż jedynie jest to zachowanie powierzchowne i doraźne, mające na celu nierozsierdzenie elektoratu w ważnym wyborczym roku.

Podsumowując, droższy prąd prędzej czy później wpłynie także na ceny wielu produktów w kraju.

2. Gaz

Tutaj podwyżki powinny być kilkuprocentowe. Do 31 grudnia 2018 roku obowiązuje aktualna taryfa rachunków dla gospodarstw domowych. Urząd Regulacji Energetyki już zatwierdził jedną zmianę taryfy detalicznej dla spółki PGNiG Obrót Detaliczny w lipcu.Nowa taryfa podwyższa ceny gazu o 5,9 proc., co ma przełożyć się na większe rachunki dla klientów - średnio o 3,6 proc. miesięcznie. Wzrost w 2019 roku może być podobny.

- Niskie temperatury, zastępowanie węgla w energetyce gazem, nowe instalacje w przemyśle i energetyce sprawiają, że systematycznie zapotrzebowanie na gaz rośnie – tłumaczyła w listopadzie wzrosty cen gazu "Rzeczpospolita".

3. Ceny biletów kolejowych

Koleje Mazowieckie zapowiadają podniesienie cen biletów kolejowych z powodu wzrostu ceny energii elektrycznej. "Skokowa podwyżka cen energii będzie miała bezpośredni wpływ na znaczącą podwyżkę cen biletów przejazdowych pociągami Kolei Mazowieckich" – zapowiedział Czesław Sulima, członek zarządu kolejowej spółki.

Przykładowo bilet na trasie Warszawa Śródmieście - Skierniewice zdrożeje z 16,90 zł do 19,60 zł, a miesięczny na tej trasie podrożeje z 355,00 zł do 412,00 zł. Z kolei na trasie Pilawa - Otwock cena biletu jednorazowego wzrośnie z 10,50 zł do 12,18 zł a miesięcznego na tej trasie z 220,00 zł do 255,00 zł. Podwyżki innych operatorów są zapewne tylko kwestią czasu.

4. Wywóz śmieci (tym tematem zajmiemy się w osobnym artykule)

Branża odpadowa będzie sobie znacznie więcej liczyć za wywóz śmieci. Przyczyna jest dość prosta - chodzi o rekompensatę za wyższe koszty, nie tylko pracownicze, ale także napraw samochodów, czy paliwa (choć w ostatnim czasie ropa staniała). Dużym problem dla samorządów są także rosnące opłaty za korzystanie ze środowiska.

Wyższe ceny odbijają się później na mieszkańcach i ich rachunkach. Dla przykładu mieszkańcy Elbląga będą płacili za wywóz śmieci nawet 30 proc. więcej. Podwyżki w tym mieście mają wejść w życie od 1 marca 2019 roku. - I tak np. opłata od mieszkańca, który segreguje odpady, będzie wynosiła (w rodzinie do 4 osób) 12,30 zł miesięcznie (obecnie 9,50 zł), a od osoby niesegregującej 21,60 zł (obecnie 16,63 zł) - wyliczał "Dziennik Elbląski".

Z kolei w Łodzi od 1 stycznia 2019 opłaty wzrosną niemal dwukrotnie. Opłata za śmieci segregowane wzrośnie z 7 na 13 zł od osoby, za śmieci niesegregowane z 12 na 22 zł za osobę.

5. Piwo

W nadchodzących miesiącach piwosze będą musieli znacznie głębiej sięgnąć do kieszeni - ostrzegają producenci piwa.

Jęczmień uprawiany w Kanadzie, która jest głównym dostawcą kluczowego składnika, ma za sobą straszliwy rok przez niesprzyjające warunki pogodowe. Zapasy w tym kraju spadły do najniższego poziomu od 35 lat, co oznacza, że ​​ceny hurtowe wkrótce wzrosną.

Jak dokładnie wpłynie to na konsumentów, trudno oszacować. Jednak największe problemy mogą mieć browary rzemieślnicze, które wykorzystują pięciokrotnie więcej słodu (produkowanego z jęczmienia w celu poprawy smaku piwa) niż większe browary.

6. Woda

Istnieje ryzyko, że więcej zaczniemy płacić też za wodę.

"Energia elektryczna stanowi nawet 30 proc. całkowitej ceny dostarczania wody i odprowadzania ścieków. Nie można wykluczyć, że spółki wodociągowe masowo zaczną składać wnioski o zmiany taryf, zwłaszcza jeśli nie załapią się na rządowe rekompensaty w związku z rosnącymi cenami prądu" - ostrzegał niedawno "Dziennik Gazeta Prawna".

7. Paliwa

Jeśli chodzi o paliwa, sprawa jest znacznie bardziej optymistyczna. Dla porządku musimy napisać, że ceny paliw teoretycznie powinny wzrosnąć ze względu na uchwaloną przez sejm opłatę emisyjną. Na litrze ceny według wyliczeń rządu będą wyższe o ok. 8 groszy. I kolejny raz, jak w przypadku energii, koszty mają wziąć na siebie spółki państwowe, takie jak Orlen czy Lotos, które zapewniały, że na stacjach nie złapiemy się mocniej za kieszeń. 

Zaskoczeniem może być w ostatnich tygodniach spadek cen ropy związany z nadwyżką tego surowca na rynkach oraz obawami o spowolnienie wzrostu gospodarczego na świecie. Jak czarne złoto będzie się zachowywać w 2019 roku? To spora zagadka dla ekonomistów.

8. Ziemniaki

Średnia cena ziemniaków na targowisku może wzrosnąć do końca roku 110 zł za 100 kg - poinformował w listopadzie Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Zimą i wczesną wiosną ceny mogą przekroczyć 115 zł za 100 kg.

Analitycy Instytutu spodziewają się, że średni poziom cen hurtowych w bieżącym sezonie może wynieść ok. 86 zł/dt, co w porównaniu z sezonem 2017/18 będzie stanowić wzrost o ok. 54 proc.

9. Chleb

W listopadzie chleb na sklepowych półkach był o 8 proc. droższy w porównaniu z listopadem 2017 roku, a bułki pszenne nawet o 10 proc. Na tę cenę wpłynęła ogromna presja na podwyżki płac i problemy ze znalezieniem pracowników, ale też droższe: energia, mąka i benzyna.

A to prawdopodobnie nie koniec podwyżek. Ceny mogą jeszcze wzrosnąć, bo ostatnie 11 miesięcy przyniosło piekarniom w kraju zauważalny wzrost niemal wszystkich kosztów działalności.


10. Papier toaletowy

Okazuje się, że podwyżki nie ominą także papieru toaletowego. Ten może zdrożeć nawet o 30 proc.